wtorek, 16 czerwca 2015

NEONOWA KRESKA

W tym sezonie modne są ponoć neony wiec po wewnętrznej walce sama ze sobą tez się na nie skusiłam, przecena typu -40% w naturze spowodowała że zakupiłam paletkę My Secret w śmiesznej cenie.


Żałuję lekko że jest i czerwony i pomarańczowy zamiast np żółtego, ale cóż:D

Nie przekonuję mnie zrobienie całego makijażu neonem (jestem chyba zbyt sztywna na razie), więc zaczęłam od czegoś bardziej praktycznego.
Zeskrobałam odrobinę cienia, wymieszałam z durelinerem Inglota i zrobiłam ziolono-morski liner



piątek, 12 czerwca 2015

Rimmel Salon Pro by Kate nr 705 REGGAE SPLASH

Dzisiaj o pazurkach:)
Zawszę marzyły mi się  piękne paznokcie niestety natura nie była na tyle łaskawa. Obdarzyła mnie miękkimi, skłonnymi do rozdwajania się pazurkami, które kiedy jakimś cudem urosną za opuszek palca na pewno się złamią... ;(

Pomimo mojego "uroku" bardzo, ale to bardzo lubię kolor na paznokciach. Ostatnio długo nie malowałam, gdyż chciałam je trochę pod kurować odzywką (nr 2) ale jakiś tydzień temu złamałam się. Będąc z Natalią na zakupach w super-pharmie trafiłyśmy na promocje lakierów Rimmel'a  - stąd dzisiejszy bohater (na zdjęciu nr 1)


1. Rimmel Salon Pro by Kate nr 705 REGGAE SPLASH
2. Odżywka Nail Tek Intensive Therapy II
3.Sally Hansen Insta-Dry Top Coat

Parę słów o każdym
1.Z Salon Pro Rimmela mam w do tej pory dość dobre doświadczenia, to mój 4 lakier, po drodze trafił się jeden bubel ale jakoś wybaczyłam im to;)


Pędzelek w tej serii jest bardzo praktyczny, szeroki, odpowiednio wyprofilowany, malowanie jest przyjemne i mało uciążliwe. Sam lakier utrzymuję się u mnie ok 5 dni, wiec ja na kiepskie pazury oceniam dobrze. Jedyny mój zarzut do akurat tego nr to krycie, mam jeszcze nr 702 obłędna malina i jedna warstwa zapewnia całkowite krycie, a tu dopiero 3 warstwy mnie satysfakcjonują .

Niestety, dodaję minusy
- potrafi się z bąblować
- schnie dłuuugo 
Cena regularna ok 16 zł, w promocji dorwałam za ok 9.

2. Odżywka Nail Tek Intensive Therapy II, na chwile obecną mi sie podoba. Utwardza płytkę , pomogła z rozdwajaniem się chociaż w tym samym czasie zmieniła się tez moja dieta troszeczkę wiec trudno mi ocenić czy to wyłącznie jej zasługa. Na paznokciach przeźroczysta, z lekkim połyskiem. Podoba mi się jej uniwersalność, można używać jako bazę i top. 


3.Sally Hansen Insta-Dry Top Coat - dający bardzo ładny efekt tafli wysuszacz, który świeżo do ok 2 dni daję efekt takiej a'la hybrydy - była w stanie odmienić lakier przeciętny na efekt woow. Co do wysuszania, nie jest to wysuszenie całkowite po 2 minutach jak obiecuje producent, ale tworzy taką przyschniętą powierzchnie i po ok 10 minutach jest dobrze.
Wada, którą zauważyłam : przy obecnej ilości bardzo zgęstniała, ciągnie się jak klej a na początku była pięknie lejąca. Z tego powodu położyłam ją dziś tylko na paznokcie u stóp bo u rąk mogła więcej zepsuć niż to warte. Produkt genialny dla kogoś kto maluję często paznokcie, w odróżnieniu ode mnie.





Dzisiejszy efekt:


Ciekawe czy wytrwam bez odbić...

sobota, 6 czerwca 2015


Nie mam czasu, w sumie powinnam go mieć dużo w końcu długi weekend... A nie mam. Spędzam czas na  zmuszanie się do czytania o oczyszczalni ścieków - w pon egzamin- co w sumie mi średnio wychodzi. Dziś i jutro dodatkowo dzień zajęty szkoła weekendową. Kiedyś myślałam, że jestem osobą dobrze zorganizowaną, teraz odchodzę od tego stwierdzenia.

Powoli wykończyłam moją pule gotowców. TO już ostatni z serii wspaniałej jakości zdjęć wykonanych przez Jessice. Makijaż może nie grzeszy świeżością ma w sobie nuty fioletu przydymione szarym, ale go bardzo lubię, Można go wykonać jako dzienny i jako wyjściowy, takie uniwersalne coś co często wykorzystuję.






poniedziałek, 1 czerwca 2015

Domowa fryzura na wesele

Dzisiaj zdjęcia robione "tosterem"....
Mój telefon nie nadaję się do takich rzeczy jak zdjęcia. Jednak chcę pokazać że żyję - chociaż ostatnio mogłoby byc lepiej moje zdrowie jest jak babci emerytki i do tego przepełniająca radością życia sesja.

W tą sobotę była na weselu u znajomych, a że jestem sknerą stwierdziłam będę dla siebie sama fryzjerem oraz kosmetyczka. Do fryzury wykorzystałam wszystkie 2 triki jakie znam - jestem zielona co do fryzur, zazwyczaj chodzę w skromnej kitce. I wyszło tak, mam nadzieję że cokolwiek widać
Zdjęcie robione szybkoo i do tego w kuchni;)

Makijaż zdecydowałam się że bedzie w BRZOSKWINI tak podkreślę to bo na zdjeciu
tego kompletnie nie widać i jeszcze możecie sobie wyobrazić że się mienił drobinkami z Kobo Sheal które ubóstwiam, mają drobinki różu, złota i brzoskwini tak bym to określiła.

Cieniowanie na początku wykonałam czernią z Inglota , matową standardową ale było zbyt ciężko i zblendowałam na koniec to matowym fioletem z Kobo. Na zdjęciu wygląda to płasko i dość smutno, ale sądzę że nie długo (po sesji) odtworzę ten malunek by pokazać właśnie te ciekawe subtelne opalizowanie, Kreska już w standardzie u mnie ;)


poniedziałek, 25 maja 2015

Jaszczurka ;D

Takie skojarzenie miałam po zmalowaniu tego makijażu, coś zielonego, złotego i brązowo-fioletowego :) Tak wiem jaszczurki nie są fioletowe;p

Miało być wakacyjnie wiec to pierwsza propozycja, nie są to amarantowe usta, ale zawsze coś:)

Przeglądając kosmetyczkę, znalazłam zielono-morski cień z Kobo 123 Fashion i okazał się być lekko ukruszony wiec nie wiele myśląc zaaplikowałam go na środek powieki. Cień sam w sobie ma taką strukturę płatkową przez co najlepiej nakłada się go paluchem i przypuszczam (bo jeszcze nie opanowałam tej zabawy) że  Inglotowski Duraline by dobrze z nim współpracował.

Przejdźmy do konkretów od razu zaznaczam, że na żywo kolory były bardziej wyraziste, mam nadzieję jednak, że w takiej ciepłej od popołudniowego słońca się też wam spodoba .




Pozdrawiam
U.B

niedziela, 24 maja 2015

Dalej jestem zdechlaczkiem wiec kolejna dawka w postaci Pauliny:)

Dzisiaj standardowo, klasycznie czyli BRĄZY!
 Paletka Makeup Revolution Flawles
Parę słów o samej paletce, można ją kupić przez pośrednictwo sklepów internetowych za ok 40 zł + przesyłka. Cienie są bardzo ładne, drobno zmielone, łączą się praktycznie same nawet osoby dla których blendowanie jest obce stworzą przepiękne, płynne przejścia. Za te ok 40 zł dostajemy duża ilość cieni, kółeczka są mniej więcej wielkości dwuzłotówki. Moim zdaniem jednak ich różnorodność zanika na oku, spokojnie mogłaby być ich mniej ale za to większe. 
Sama paletką jest ciekawa, ma cienie zarówno matowe, satynowe a niektóre nawet zaklasyfikowałabym pod metaliczne.  Wszystkie/ prawie wszystkie są w ciepłej tonacji, widać w nich nutkę różu albo złota. Idealna na dzienny makijaż, dzięki temu że posiada też czarny cień również wyczarujemy nią coś wieczorem. To taka paletka jak nie wiemy co ze sobą zabrać i nie możemy się na nic zdecydować, skąd to znam:)

Teraz czas na Paulinę. 
Paulina dziś chciała być neutralna, ale pozwoliłam sobie na troszeczkę mocniejsze oko niż standardowy dzienny nudziak:





sobota, 23 maja 2015


Sleek Vintage Romance- Paulina


Witam,
dziś z powodu mojego braku prezencji (dopadło mnie przeziębienie) w moje ręce do malowania wpadła Paulina ze swoimi oczkami w kształcie migdałków.

Paulina podobnie jak ja darzy miłością cienie i nie dawno zakupiła paletkę kultowego Sleeka, jednak nie używa jej często więc stwierdziłyśmy, że coś zmalujemy za jej pomocą:)

Sama paletka Sleek Vintage Romance prezentuję się tak:
i jeszcze zdjęcie podkradzione ze stronki której adres widnieję w jego centrum


Do makijażu urzyłam fioletów kóte jak widać prawie są nie zużyte przez Paulinę, którą zazwyczaj widuję w wszelkich odcieniach brązu i beżu. Wybór padł na "A Vow in Venice","Marry in Monte Carlo" ,"Meet in Madrid" ,"Propose in Prague" i "Love in London".


Paulina przed, wersja domowa krem bb i tusz do rzęs:           I Paulina po moim mazaniu :









Odwiedziło mnie