Jak już mam w naturze pojawiam się po dłuuuuugiej nieobecności. Systematyczność jakoś mi nie wychodzi, ale człowiek nie może być idealny ;P
Mam nadzieje jednakże, że ktoś zawita tutaj i zobaczy piękną Izę :) Miałam możliwość już jakiś czas temu wykonać dla niej makijaż na sesję zdjęciową i była to wielka przyjemność dla mnie. Iza ma wielkie, piękne oczy i w ogóle ten makijaż powstał bardzo szybko i jestem zadowolona z efektu, co przyznam szczerze nie zdarza mi się często;D
Mam dwa ujęcia wykonane przeze mnie oraz dwa autorstwa Waldemara Herkta.
Usta Iza domalowała sama na czerwono na prośbę fotografa.
Widać również jak makijaż w świetle lamp traci na mocy. Nie raz miałam już tak, że niby ciemne oko, a jak dochodzi do zdjęć w sztucznym oświetleniu to jest delikatny.
pojawiam się po bardzo długiej nieobecności z nową twarzą, a dokładniej z Anią :)
Nie dawno miałam okazję wykonać makijaż na wieczorne szaleństwo. Postawiłyśmy na kolorowy akcent, mój ukochany fiolet oraz klasyczną czarną kreskę.
Na koniec spryskałam twarz Ani Fixerem z kobo i ponoć nawet całkiem dobrze się spisał i makijaż trzymał się na imprezie, ku mojej radości :)
Nie długo będę ponownie malować Anie i mam zamiar jeszcze mocniej wyciągnąć cieniowanie w górę by ładnie wyeksponować oczy. I może jakaś szminka odważniejsza? ;D
Hej:)
Wykorzystując chwile wolnego usiadłam dziś w celu wykombinowania makijażu z wykorzystaniem cienia, którego nigdy nie używałam, a mianowicie perłowa oliwka. Zawsze ten kolor wydawał mi się dziwny i niepasujący do niczego, zobaczcie co udało mi się z jego udziałem zmalować.
hej!
Zapowiadana notka zmieści się w czasie tak rzutem na taśmę - tuż przed północą :) Paulina już nie raz siedziała pod moimi pędzlami tym razem miało być z blaskiem. Dałam jej wybór albo miedź albo odcienie różu, wybrała róż z paletki Freedom Makeup, o której już dawno dawno miałam napisać a jakoś się zebrać nie mogę.
Dzisiejsza późna notka poświęcona będzie Agnieszce:)
Z Agą znamy się jeszcze z liceum, mówię wam zdolna bestia prócz tego, że piękna dziewczyna. Wiedziałam, że cokolwiek jej zmaluję i tak będzie dobrze wyglądać wiec miałam ułatwioną sprawę. Chciałam trochę dodać jej koloru, a zapamiętałam jak kiedyś narzekała, że ją ktoś w fioletach brzydko pomalował - wzięłam fiolet ;p
Witam:)
Ostatnio nie grzeszę czasem z powodów różnych, ale udało mi się zmalować coś dla dwóch pięknych i mądrych blondynek :)
Przed świętami wpadła w odwiedziny do mnie koleżanka z liceum Aga razem ze swoją koleżanką z uczelni, wiec trochę się pobawiłyśmy. Korzyść była dla obu stron, gdyż Aga ma o wiele większe pojęcie o fotografii niż ja i pomogła mi bardzo ze światłem. Malowanie zaczęłyśmy od 15, przy pogaduchach, a w grudniu nie trzeba długo czekać by było ciemno.
Dziś chce pokazać pannę Joannę ;) Powiem szczerze, że na początku trochę nie miałam pomysłu. Chciałam zaznaczyć mocno usta, ale kolor w trakcie malowania znacznie uległ zmianie - metodą prób i błędów. Makijaż smoky to ponoć najłatwiejszy makijaż jaki może być, ale ja jakoś mam z nim problemy więc postanowiłam za zgodą Asi poćwiczyć:)
Obecnie nie dysponuję zbyt dużą ilością czasu - dlatego krótko i zwięźle będzie :)
Nie dawno pod moje pędzle wpadła Pati, która nie używa cieni i wielu, wielu innych mazideł, które nałożyłam na jej buzie, a ja uważam za niezbędne:) Pati, ma bardzo jasną cerę z rozszerzonymi naczynkami więc podstawową misją było ujednolicenie cery co uważam całkiem nieźle się udało. Makijaż oka zmalowałam cieniami z paletki Freedom Makeup Pro 12 Audacious 3 i cieniem no name z my secret w odcieniu szarobeżowym. W wewnętrznym kąciku już tradycyjnie rozświetlacz tym razem z My Secret. Na ustach delikatna kredka z połyskiem Astora.
Witajcie :) Niedawno pokusiło mnie do pierwszego starcia z kamerą, niektórzy efekt moich starań już zobaczyli poprzez fb, ale zacznijmy od początku:) Znalazło się parę duszyczek, które zachęcały mnie do zabawy przed kamerą, dodatkowo sama oglądam w sieci wiele filmików, bo to najłatwiejszy sposób nauki nowych trików i zdecydowałam się spróbować.
Na pierwszy ogień poszedł fiołkowo- granatowy pomysł. Największym problemem dla mnie, było utrzymać się w kadrze i skonstruować taki układ, bym miała wygodne stanowisko. Z tym pierwszym wymienionym elementem nie do końca wyszło, gdyż malowanie kreski w ogóle uciekło poza kadr, było widać jedynie moją grzywę i musiałam to wyciąć . I zdecydowanie nie mogłam słuchać swojego "yyyy..."
Spędziłam nad tym parę godzin, łącznie z znalezieniem programu do filmów i obróbką, a sam filmik trwa niewiele. Myślę, że za jakiś czas znów spróbuję swoich sił przed kamerą i mam nadzieję na lepszy efekt.
Użyte kosmetyki:
Oczy
-Kobo Fashion Eye Shadow 211 LAVENDER BLUSH
-Catrice Absolute Eye Colour - Blues Almighty nr 800
-Inglot Freedom System - MATTE SQUARE nr 351
-Kobo Mono Eye Shadow - Pale Peach nr 104
-Pigment Kobo - SEA SHELL
-Eyeliner Maybelline, Eye Studio, Lasting Drama Gel Liner
Twarz
-Podkład Lasting Finish 25H Nude kolor 201
-Bronzer Loreal Glam Bronze Duo Powder
-Róż Freedom kolor
-Róż Freedom kolor Rare
-Rozswietlacz MUR Peach Lights
Usta
Astor pomadka do ust w kredce Soft Sensation nr 02
Dostałam dawno, dawno temu zlecenie na fuksje z żółtym. Niestety nie posiadam cienia o takich wymaganiach, wiec użyłam coś najbardziej podobnego co miałam - fiolet w ciepłej tonacji.
Cały makijaż wykonany paletką L'oreala .
Jako a'la fuksja posłużył mi ten fiolet koło żółtego;)
Chciałam zrobić zdjęcia z każdego etapu makijażu, ale sztuczne oświetlenie mi na to nie pozwoliło i ograniczyłam się jedynie do zdjęć końcowych.
Wniosek : nie malujemy po godz. 17 jeśli chcemy zdjęcia.
Astronomiczne wakacje trwają, ale nie ma co się oszukiwać wrzesień pachnie i niestety wygląda już jesiennie. Ostatnia sobota jednak zachwyciła mnie pogodą. Słońce skusiło mnie do wykonania neonowej kreski w otoczeniu pastelowych matów. Makijaż jeszcze letni, ale po kolorach cieni widać, że przygotowuję się już psychicznie na zmianę pory roku.
A więc... Trochę mnie nie było, ale to nie znaczy, że porzuciłam hobby. Ogłaszam podejście nr 2 do bloga może tym razem będę bardziej wytrwała i zorganizowana ;)
Na nowy początek pragnę pokazać makijaż jaki zmalowałam Paulinie na jej sesje zdjęciową. Klasyka z ładnym połyskiem pasująca do każdej kreacji.Oko jest podkreślone, makijaż widać, ale w żaden sposób nie obciążył oka :)
Hej:)
Wczoraj wrzuciłam na swoje prywatne konto fb zdjęcie, które spotkało się z bardzo ciepłym odbiorem. Z tego powodu zamieszczam dziś krótki instruktaż do makijażu jaki miałam zmalowany - może komuś zachcę się go odtworzyć:) W zamierzeniu miał być delikatniejszy, ale wyszło jak wyszło ;)
Przeglądając internet szukam czegoś co mi się podoba i staram się to odwzorować. Piękne oczęta znalazłam na blogu http://addiction-makeup.blogspot.com/ i właśnie stamtąd pochodzi moja miedziana inspiracja :)
Witam:)
Szukam sposobu w jaki sposób pokazywać makijaże, tak by ich wykonanie było dla każdego łatwe. Do filmików mam obawę, zawsze kamera mnie stresuje a dodatkowo jestem całkowicie zielona w kwestii obróbki filmów. Wiec dzisiejszy pomysł do taki kolaż:)
Instrukcja do makijażu codziennego, ale używając bardziej krzykliwych kolorów możemy w taki sam sposób uzyskać bardziej efektowne oko.
Witam,
wczoraj wykonałam 2 makijaże, które samej mi się podobały:) Jeden z nich zmalowałam na Paulinie i właśnie ten chcę teraz wam pokazać. Ostrzegam będzie dużo zdjęć:)
Pierwsza wersja oka to na cała powiekę nałożony cień w odcieniu szampańskim (1), załamanie powieki pocieniowane złamanym brązem, określiłabym go jako cynamonowy matowy (2) a zewnętrzny kącik oka przyciemniony mieniącym się brązem(3) , dla rozjaśnienia w wewnętrznym kąciku oka dodałam połyskujący jasny cień w odcieniu beżu (4)
Zapowiadałam wczoraj więc czas pokazać co tam zmalowałam ;) Darze wielką miłością fioletowe cienie, ah jak ja je lubię mam chyba ich już za dużo w kosmetyczce, ale co zrobić ;)
Miałam chęć na coś z połyskiem, ostatnio często nosiłam maty, a bo takie praktyczne, takie na dzień, bez problemowe. Czas trochę błyszczeć :
Kolorów jest kilka w końcu lato, ale główną role odgrywa różowo-fioletowy pigment z Inglota, zewnętrzny kącik przyciemniony ciemniejszym fioletem z paletki loreal'a , a wewnętrzny kącik rozjaśniony pięknym cieniem z Kogo Apricot , góra wycieniowana matem w kolorze zgaszonej pomarańczy. Dokładna listę z numerkami uzupełnię po powrocie do domu:)
A na marginesie uważam, że to 2 zdjęcie w końcu mi się udało - oko pod odpowiednim kątem otwarte, ale łanie widać powiekę . Tylko jak ja to zrobiłam ?;p
Na dole efekt subtelnie, ale z ładnym akcentem wybijającym tęczówkę .
Makijaż całkiem delikatny do czasu, gdy do akcji wkroczyła ona - moja zdobycz z wczorajszego dnia - Golden Rose Velvet Matte nr 12
To bardzo ładny kolor, przygaszonego wina wydaję się dość ciemna, ale na ustach nie jest ciężka. W sumie to kolor moich ust w trochę ciemniejszym wydaniu. Jest bardzo aksamitna w nakładaniu, wykończenie ma matowe, ale nie jest to taki aż pudrowy mat. Utrzymuję się na ustach ok 5 godzin, co do przesuszenia lekko wysusza, ale nie więcej niż zwykle szminki bez efektu mat natomiast zdecydowanie mniej niż Bonrjois Rouge Velvet Matte, które mnie bardzo kusiły na przecenach.
Powoli wracam do żywych... Ostatnio zgłodniała promieni słonecznych , głupio jakby nigdy więcej słońce miało nie świecić wystawiłam się na opalanie i musiałam to odchorować. Dziś już dość normalnie funkcjonuję i poszłam do pracy. Po 2 dniach wyjętych z życiorysu świetnie jest wyjść z domu:) Zdecydowałam się na codzieniaczek-nudziaczek więc fanki kolorowych szaleństw nie znajdą tu dzisiaj nic dla siebie;) Do rzeczy...